Geoblog.pl    nutka666    Podróże    Zabieramy mamę do Indii z przystankiem w Katarze    Delhi
Zwiń mapę
2014
04
lis

Delhi

 
Indie
Indie, Delhi
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 6561 km
 
Dolecieliśmy, z racji, że ze względu na teściową mamy pozamawiane niezłe hotele to i mamy zagwarantowany przyjazd po nas na lotnisko z hotelu. Lotnisko fajne, ze względu na ebolę bardzo sprawdzają co i jak ankiety jak do Australii, gdzie się ostatnio było i takie tam. Aparatura monitoruje czy ktoś z gorączką nie chodzi, kilku urzędników po kolei, dla specjalnych przypadków (nie wiem co to ma oznaczać) są oddzielne stanowiska imigracyjne. Po wszystkiemu odbieramy bagaże i idziemy sprawdzić czy czeka na nas taksówka. No i co? No i g...o! Nikt nie czeka. Czułem, że tak będzie. Pytam się ile za taksę ale wołają strasznie wysokie stawki cwaniaki coś pomiędzy 70 - 90zeta. Chyba ich powaliło. Stwierdziłem, że zadzwonię do hotelu i tak zrobiłem. Na lotnisku jest stanowisko z kilkoma telefonami gdzie miły pan wybiera numer i można dzwonić. Bardzo tanio to wychodzi. Oczywiście musiałem chyba ze 3 razy dzwonić do hotelu. Za pierwszym razem powiedzieli, że kierowiec zajęty i z godzinę trzeba czekać i mówią żebym brał taksówkę. Odpowiedziałem, że taksówka bardzo droga a skoro mam taką usługę w hotelu to poczekam. Po godzinie problem jak się znaleźć z kierowcą na szczęście miły pan od telefonów pogadał z hotelem i zadzwonił do kierowcy na komórę gdzie stoi bo łoś stał sobie na zewnątrz. Znaleźliśmy go i do hotelu. Ze względu na lokalizację wybraliśmy Connaught Hotel. Wiedzą, że mamy dostawkę na 3 osoby i oczywiście nie jest zrobione 3 łóżko. Jeszcze się pytają kiedy zrobić to łóżko. Oczywiście za paroma rzeczami nie raz musiałem schodzić i sie prosić ale szkoda gadać tak będzie w każdym nawet 5 gwiazdkowym hotelu. Troszkę się przespaliśmy, zjedliśmy w hotelu (trochę się teściowa bała na ulicy jeść zresztą w hotelu było bardzo dobre i nie tak drogie jedzenie) i pojechaliśmy motorikszą na miasto i do India Gate. Tu kompletny zaskok bo riksiarze nie wołają wcale zaporowych cen nawet uważam że bardzo tanio (miasto przejechać z 7złotych to chyba tanio) i nie trzeba się martwić, że później będą wołać więcej. Jestem zadowolony. Niestety nasz kierowca lekko się obtarł z innym riksiarzem który mu wyjechał i byliśmy świadkami niezłej kłótni. Dobrze, że zareagowali inni kierowcy bo by się pobili. Pokręciliśmy się trochę i wróciliśmy do hotelu. Już w hotelu zapytałem o samochód z kierowcą do Agry i za 180dolarów mamy kierowcę na 3 dni do Agry i tam na nas czeka wozi gdzie chcemy i powrót do Delhi. Nie jest źle a mamy mało czasu więc bierzemy opcję i idziemy na mojego ukochanego tandori chicken i indyjskie piwo, które jest bardzo dobre.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (19)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 28.5% świata (57 państw)
Zasoby: 406 wpisów406 67 komentarzy67 13370 zdjęć13370 1 plik multimedialny1